„Anachronizmy w twórczości Joanny Bator”…

…to tytuł pracy, której nie napiszę. „Piaskowa Góra”, owszem, była świetna, połknąłem na raz, choć zapamiętałem sobie umieszczenie tam Limahla przed stanem wojennym (no jakże tak! przecież Kajagoogoo to był rok 1983, a Limahl solo to lata późniejsze…), a „Chmurdalię” męczę, męczę i nieeechce mi się już przebijać przez pozostałą 1/3 (czyli 160 stron); już nie mówiąc o osłabnięciu ochoty na poznanie trzeciej części. Jakaś taka papierowa ta książka.

Ten wpis został opublikowany w kategorii owszem, znam się na literaturze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s