W Nogi.

Co tu gadać, 11 listopada to data ważna i dla mnie.

W 1988 roku ten dzień wypadł, tak jak teraz, w piątek. Nie było to jeszcze święto państwowe (rok później już było), i dlatego mogła się wtedy odbyć w domu kultury pierwsza próba naszej nowej kapeli. Olej, Rafał i ja znaliśmy się od dawna, już nieraz ze sobą graliśmy byliśmy, ale wtedy już bardzo dobrze zdawaliśmy sobie sprawę, że się zmieniło. Się zmieniło, i nie można już dalej grać jak Cure, New Model Army albo nawet jak Killing Joke. Wiedzieliśmy, że są na świecie Swans, że są Butthole Surfers, są Pixies, a nawet wiedzieliśmy, że już się rozpadło Big Black, choć nie wiem skąd, bo Słupsk to było wtedy zadupie zadupia.
No więc trzeba już grać po nowemu. Troszkę czasu nam zajęło znalezienie wokalisty. Łukasza znaliśmy z widzenia, nigdy nie był w żadnej kapeli, ale był na jednym roku z Olejem i na zajęciach warsztatowych z radioelektroniki zaśpiewał raz do mikrofonu „Ambicję” Deadlocka. Ponadto okazał klasę zgadzając się na mój warunek: że będzie śpiewał moje teksty. A byłem od niego 4 lata młodszy i dwie głowy niższy.
Zespół istniał pół roku, zawiesił działalność przed moją maturą i już jej po wakacjach nie wznowił. Olej, świetny gitarzysta i kompozytor, jak zwykle wolał robić muzykę dla siebie niż dla ludzkości – przez następne 3 lata współtworzyłem z nim domowy duet Los Colgados. Ja wyjechałem na studia do Gdańska, wracałem co weekend do domu i z paczką kaset z nową muzyką wpadałem do Rafała, by snuć razem wizje nowego wspaniałego zespołu. Pod koniec owego roku akademickiego, 2 czerwca 1990, powstała Ewa Braun, swą nazwę wziąwszy z jednego z utworów naszej poprzedniej kapeli.
A wracając do 11 listopada 1988, to – być może już tego dobrze nie pamiętam. Może rzeczywiście nie była to nasza pierwsza próba, ale na pewno pierwsza, na której zatrybiło między nami i z której wyszliśmy naprawdę podjarani. I wybaczcie mi, koledzy z innych zespołów w których grałem, ale ta kapela była i wciąż jest moją ulubioną.

Wracając z tamtej próby, za sklepem muzycznym, między Empikiem a księgarnią Pegaz wymyśliliśmy i błyskawicznie zaakceptowaliśmy nazwę – W Nogi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Braun, w granie na perce wkladałem całe serce, W Nogi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 Responses to W Nogi.

  1. Raf pisze:

    Nic a nic już nie pamiętam. Nie, chociaż pamiętam. Pamiętam jak zaakceptowaliśmy tę nazwę W Nogi. Wydawała mi się tak wyfreakowana, taka od czapy, że właściwie mogła być. Ja ją odczytywałem w poetyce ówczesnych tworów punkowych typu Włochaty Odkurzacz czy Silna Wola Edka Pindola albo jakoś tak. Próby były zawsze w piątki w MDK. O godz. 14 albo 15, albo 16. Ja kończyłem wtedy zajęcia na uczelni o 13. Leciałem do swojej dziewczyny, która kończyła lekcje w LO i mieszkała nedaleko. Przez dwie godziny zajmowaliśmy się sobą. Potem leciałem na próbę. Z racji tego że wchodziłem w wiek męski, te dwie godziny czesto było mało i próba nie zawsze była przeżyciem tak ekstatycznym jak u Darka. Myślami byłem jeszcze w innym świecie.
    Mój Boże jaki ja wtedy miałem bas? Chyba nawet nie Lunę, tylko jakiś Lotos. Ale skąd ja go miałem? Nie pamiętam. Mam w głowie genezę wszystkich swoich ważnych gitar w życiu od pierwszej Luny po ostatnie (tak, moją winą jest, że niepotrzebnie sprzedałem Pustkom moją podróbę Rickenbakcera. Tta gitara to historia polskiej muzyki underground. Grali na niej Malarze i Żołnierze, grałem ja w eb i potem Pustki, a może teraz ktoś więcej?), ale tej, na której grałem W Nogach nie mam w wykazie w mózgu. Jest Lądek Zdrój, ale Londynu nie ma. Czyżby z końcem 1989 roku spłonęła w archiwach SB? Darek na jakiej gitarze grałem? Pamiętam, że miałem niedopasowany pokrowiec i wystawała i z góry, i dołu. Pamiętam, że jej nie pamiętam. Jeszcze dzisiaj zagrałbym wszystkie pochody, które znam z W Nogi, ale nie mam przed oczami instrumentu na którym był je grał. Boże.
    Graliśmy jesienią, zimą i wczesną wiosną, dlatego nie pamiętam słońca na próbach. Pamiętam histeryczne bębny, fajny, jakby jednak nieprzystający do noisowego przekazu wokal Łukasza i te gitary Oleja. Za mały muzycznie byłem wtedy, by je zrozumieć w „szerszym kontekście”, jakby dzisiaj mówił poseł Kalisz.
    Nie rozumiałem wiele. Przechodziłem jednak inicjację. Byłem jeszcze jedną nogą w świecie, w którym czad to szybko i ostro do świata, w którym czad to wolno i kurwa naprawdę głoooooooooooośno. Uczyłem się odbierać intuicyjnie Darka grę na bębnach. Pewnie gdyby nie W Nogi eb nawet by nie pierdnęła. Jednocześnie grałem jeszcze z kolegami od serca w Tańczącym Słoniu. I tam smuciliśmy jak zespół z Domu Kultury. Do czasu. Już wtedy także z Marcinem grałem jedną czy dwie próby z automatem. Nie chcieliśmy grać jak Cure, ale jak X – Mal Deutschland.
    Czytałem Malowanego Ptaka, Nocnego Kowboja. Miałem okres wyluzowania po Joy Division. Jeszcze parę odtworzeń koncertu ze Still i coś by się ze mną stało.
    W ten dzień, kiedy Darek i Olej przyszli do mnie, by powiedzieć, że gram z nimi W Nogach otworzyłem im w majtkach i nie wpuściłem do domu. Byłem akurat z dziewczyną. Powiedziałem tak. Godzinę potem poszliśmy na „Tam, gdzie rosną poziomki” Bergmana. W sali w MCK były trzy osoby. Ja, A i ktoś z przodu. Była marna kopia. Miałem żółte majtki. Włoskie. Po tacie.
    Raf

  2. adam b pisze:

    Świetne opowieści. Dzięki!

  3. Skojarzyła mi się z piosenką GYL „Sztywne kutasy”.

  4. Michał pisze:

    a ja z tego co pamiętam to słyszałem nieco inną genezę nazwy E. B. Kiedyś się spytałem Rafała o to i mi mówił, że po jednej z pierwszych prób w kiosku obok MOK-u ktoś z was kupił gazetę i tam coś pisało o Ewie Braun, ale nie tej od Hitlera, tylko tej drugiej związanej z filmem. Może coś pokręciłem, ale tak to zapamiętałem. Może Rafał mnie naprostuje tym co napisałem.

  5. nie, w gazecie (sportowej) to był tytuł „Pierwsza kobieta” i zmieniliśmy na „cobieta” żeby było bardziej światowo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s